Wyspa żółwi..

Witam 🙂 Troszkę mnie nie było . 3 dni nic nie dodałem i przyczyną nie było lenistwo.. 😛 Dziś opowiem Wam o ” Turtle Island „ , czyli o wyspie żółwi i troszeczkę udzieliła mi się ich zawrotna prędkość..  🙂

Turtle Island jest to wyspa oddalona od lądu około 3 km ( na zdjęciu widoczna , gdzieś w oddali ) . Chcąc się tam dostać musieliśmy skorzystać z „luksusowej” motorówki , czego się osobiście bałem ( po pierwsze łódka nie wiem czy by przeszła przegląd techniczny , a po drugie boje się wody jakkolwiek to zabrzmi i miałem w głowie scenariusz rodem z filmu „Titanic” ) . To w drogę.. 🙂

Piweczko przed i nawet się wyluzowałem 😛

Po dotarciu na wyspę przywitał Nas kolega o imieniu Denis , który był Naszym przewodnikiem .

Oczywiście ” atrakcją ” na wyspie były żółwie . Było ich tam mnóstwo . Dowiedziałem się kilku rzeczy odnośnie tego gatunku . Żółwie składają jaja ( ten gatunek podobno od kilkudziesięciu do 170 )

Po 70 latach żółwica osiąga wiek , gdzie czas na menopauzę 🙂 Taki osobnik na starość często jest wypuszczany na otwarte wody . Najstarszy żółw tam obecny miał około 120 lat i ważył około 200 kilogramów . Więcej informacji nie będę zamieszczał w tym wpisie bo kolega był mało wiarygodny . Odniosłem wrażenie , że nie spodziewał się tylu pytań i momentami ściemniał niestety.. 🙂

Dałem się namówić na karmienie żółwi . Było całkiem przyjemnie 🙂 , aż do momentu kiedy obok moich nóg zaczęły pływać żółwie odchody 😦 … Minęły 4 tygodnie nogi mają się dobrze wręcz odżyły.. Polecam  🙂

Żółwie są przysmakiem chińczyków 🙂

Żółw jest symbolem mądrości . I To tyle na ich temat . Teraz opowiem Wam o tym jak pokonałem kolejny swój lęk 😛 Może to zabrzmi dziwnie dla niektórych , ale boję się nietoperzy ( przerażają mnie i śmierdzą ) równie mocno jak i pająków . No i tak się złożyło , że los dał mi szansę potrzymać nietoperza 🙂

Dałem radę ha . Poza żółwiami i nietoperzami na wyspie można było zobaczyć jeszcze kilka innych zwierząt . Między innymi węża , sowe , papugi , jaszczurki czy luwaka .

Sowa

Podsumowując.. Był to dzień , w którym stawiłem czoła swoim lękom , nietoperz i rejs „Titanicem” -> kilka włosów na głowie mniej , ale satysfakcja pozostaje 😛  To na tyle jeśli chodzi o pozytywy . Szkoda mi było tych zwierząt , warunki w jakich są przetrzymywane na tej wyspie pozostawiają wiele do życzenia . Wąż miał zaklejony pysk taśmą 😦 , klatki ciasne ( miałem zdjęcie luwaka z tego miejsca to usunąłem , bo w porównaniu z tymi co wstawiałem wcześniej wyglądał delikatnie mówiąc.. na bardzo zmęczonego życiem ) . Muszę również wspomnieć o przeprawie motorówką.. Myślałem , że się uduszę..tyle spalin dookoła unosiło się w powietrzu i do tego plamy ropy czy czegoś podobnego na wodzie . Rozczarowanie.. To miejsce było jednym z najgorszych miejsc jakie miałem okazję odwiedzić na Bali . Jak widać drugie oblicze Bali dało o sobie znać…

Kolejnym etapem będzie wcześniej wspomniane ZOO 🙂 Teraz uciekam robić czekoladowo – gruszkową Tarte.. Jeśli mi wyjdzie 😀 ..  Jeszcze dzisiaj pochwale się moim smakołykiem 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s